Wpadłem tu tylko na lody w drodze na dworzec, skąd pociągiem podwiozę się do Blois-Chambord.
Orlean. Byłem tu lat temu 11, w drodze do Saint-Benoit. Później raz jeszcze w podobnych okolicznościach. Katedrę obejrzałem więc i znam dość dobrze, ale… „grzechem” przeciwko Kamieniowi byłoby tu dziś nie wejść… Mam jeszcze 2 godziny do pociągu, a dworzec tuż, tuż.
Lody też poczekają…
Kamień na południowym transepcie wypiękniał, odmłodniał. Wewnątrz - tu bez zmian. W katedrze - relikwie Drzewa Krzyża Świętego.
…
Do Blois jedziemy. Tam jeszcze nie byliśmy…
Allons-y!
Miłego…!
Kilka zdjęć...




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz