Kiedy przychodź dzień kryzysu? Na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi. To może być dziś…
Droga dłuży się nieznośnie. Dużo wymuszonych postojów, w tym, mimo upału, także na jedzenie. Tripel Karmelitaner. Lek na bóle lewej łydki.
W drodze do Grenoble, które mijam i jadę dalej…
Mijam Grenoble?
No, chyba jednak nie dziś. Ledwie ruszyłem, zerwał się się wiatr tak silny, że rzucało mnie od prawej do Lefte. Znaczy się - lewej. Na drodze połamane gałęzie, gdzieś trzaska łamiące się drzewo, tumany kurzu. Zjeżdżam na kemping. Jest o tu, pod ręką. Lefte. Znaczy się lewą…
I to byłoby na tyle jazdy na dziś. Prognoza przewiduje opady do 21.
I to też jest piękne…😀

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz