Dziwisz się sile moich rytuałów albo wiejskiej drogi, o której mówiłem. Ale dziwiąc się, chyba jesteś ślepy.
Popatrz na rzeźbiarza: nosi w sobie coś niewyrażalnego. Bo to, co jest właściwością człowieka [...] zawsze jest niewyrażalne. I rzeźbiarz lepi w glinie, żeby to przekazać innym.
Idąc minąłeś może jego dzieło, spojrzałeś na twarz, może zuchwałą, a może melancholijną i poszedłeś dalej. Ale nie byłeś już ten sam. Było to nawrócenie, choćby nieznaczne nawrócenie, to znaczy jakiś zwrot i obranie nowego kierunku. Na krótki czas prawdopodobnie, a jednak zwrot.
Tamten człowiek odczuwał coś, co nie dawało się wypowiedzieć i dotknięciem palców nadał kształt glinie. Potem umieścił tę bryłę na twojej drodze. I jeżeli poszedłeś tą drogą, w tobie teraz zagościło jego niewypowiedziane uczucie.
Nawet jeżeli pomiędzy gestem jego dłoni i twoim przyjściem upłynęło sto tysięcy lat.
Antoine de Saint-Exupéry. Twierdza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz