Rouen

Rouen

wtorek, 9 czerwca 2026

Gallia est omnis divisa in partes tres… czyli zapowiedź trzecia.

Tak. Czas na konkret. Do wyjazdu pozostało kilka godzin. Jak Cezar Galię i ja podzieliłem tegoroczną trasę na 3 części. Zaraz po tym, jak w czwartkowy poranek pociąg wysadzi mnie na stacji Fryburg, przejeżdżam Ren i podbijam Colmar. Później podda się twierdza Belfort, dalej - Besançon, Dijon, Mâcon…

I tak minie pierwszy tydzień...


Z Mâcon pojadę do Annecy. Tam, po kulturalnej wizycie u słynnego producenta serów (Pierre Gay), przez Aix-Les-Bains i stolicę zimowych sportów - Grenoble, pojadę do La Salette. Później będzie Gap. Tam, skręciwszy w prawo, drogą na zachód w kierunku rzeki Rodan pojadę do Saint-Paul-3-Châteaux.

Czas i droga leczą rany...

Avignon, Arles i Nimes, to kolejne 3 miasta pierwszej części trasy.

(Liczba 3 rządzi…)


Siedzę na balkonie otulony w koc…. Nie, nie wróć! Dziś jeszcze jestem na Gocławiu. Siedzę na tarasie, jest późny wieczór, 9. czerwca.

Pada deszcz...

(Ach, kiedy znowu zobaczę Twoje oczy?)


Jutro w porannym pociągu do Berlina założę na ‎WhatsApp-ie grupę: Korona Katedr 2026. To społeczność otwarta. Każdy w dowolnym momencie będzie mógł się dołączyć.

Będzie mi miło...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz