Kocham tą architekturę, Po prostu.
I niech nikt nie próbuje tego prostować…
blog podróżniczo-nostalgiczny
„Zerknij uchem, posłuchaj okiem”…
ps. co do mnie, nie lubię, kiedy krzesła odwraca się tyłem do prezbiterium…
i X niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego.
Ps 16:8; 16:2
Strzeż mnie, o Panie, jak źrenicy oka; w cieniu Twych skrzydeł mnie ukryj.
Ps 24:1-3
Ku Tobie wznoszę duszę moją, Panie, Boże mój, Tobie ufam, niech nie doznam wstydu; niech się nie śmieją ze mnie wrogowie moi, wszyscy bowiem, co ufają Tobie, wstydu nie doznają.
Collégiale Notre-Dame de Vernon - Niedziela, jak się patrzy!
Ach, jak piękna jest ta chwila, w której podejmujesz decyzję, że to tu, a nie gdzie indziej. Jeszcze się wahasz, ale jakiś głos podpowiada ci, że trzeciej takiej okazji (pierwszą właśnie zostawiłeś) już nie spotkasz…
Placyk między cmentarzem a merostwem. Tu postawię namiot. Budynek jest tak mały, że wydaje się, że mer przyjmuje interesantów nie w środku, a przy stoliku, przy którym właśnie jem kolację. A dni przyjęć ustala się według prognozy meteo…
Scenariusz prawie możliwy, więc muszę po sobie dobrze posprzątać…
Zachodzi słońce. Wokół kompletna cisza. Tylko pies gdzieś daleko nie może pogodzić się, że kończy się tak piękny dzień…
Ehh, chyba ukroję sobie jeszcze kawałek bagietki…
Tytuł poprzedniego wpisu był nieco mylący, bo awansem przeniósł Was do miejsca, do którego dopiero zdążałem.
Katedra. Przepiękna. Minęło 7 lat, jak byłem tu po raz pierwszy, ale wrażenie nowości i młodości wciąż trwa. Tak to chyba właśnie jest, kiedy już umawiamy się na drugie randez-vous. Przyglądamy się sobie dokładniej i powoli, powoli zaczynamy znajdować w sobie upodobanie...
Co będzie za trzecim razem?
Dziś zdjęcia…
ps. a tych będzie tu teraz pewnie mniej, bo właśnie straciłem 2 powerbanki... Sprawca poza zasięgiem. I nawet liściku nie zostawił...
No, cóż. Bywa… Na szczęście rower był za ciężki…
14 i Evreux. Dworzec. Już stąd widać wieże Notre Dame i fragment fasady - renesansowej, niestety, z wszystkimi tego stylu konsekwencjami. Dziwić może ten przy-ciężki dodatek do gotyckiej nawy, z transeptem i chórem tak obficie spijającym światło. Wojna postu z karnawałem?
Przyjechałem tu z Lisieux pociągiem w ledwie godzinę. Rowerem zajęłoby mi to całe popołudnie. Dzięki temu zdobywam kilka godzin na dobre obejście wnętrza i okolicy. Byłem tu kilka lat temu, ale przejazdem, a tak to można zwiedzać nie katedry a, - jeśli się tu nikt nie obrazi - kolejowe dworce…
Idę…
Ale jeszcze kilka zdjęć z porannej sesji w L.
Wieczorem jadę do Vernon. Na niedzielę…
Pan tu nie wejdzie. Pan ma złą aurę. Defekt światła…
Wczorajsze zdjęcie konkursowe. Zgadła może jedna osoba, ale tego nigdy się nie dowiem…
Widoki od strony południowej…
Karmel…
Wyznanie wiary. I miłości…
I z tym zostawiam Was do jutra.
Idę do Notre Dame de Evreux...