Chouzé-sur-Loire - Chinon… Miasteczko opodal dworca Port-Boulet, na który pociągiem z Tours przyjeżdżam o północy. Pociąg opóźniony o 2 godziny… Tak, tu też…
Poranek po nocy spędzonej na kempingu, gdzie poza miejscem na namiot i wodą nie ma nic… Na szczęście baterie podładowałem w pociągu.
Poranek…Słońce. Pachnie kawą i bagietką. Jadę do Chinon. Na zamek. Odstępuję więc od reguły „ubogich duchem” (i nie tylko duchem). Ale okoliczność też jest wyjątkowa…
Miłego!
Ps. Powód wizyty „ukryty” jest w opisie:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_Chinon


























































