14 i Evreux. Dworzec. Już stąd widać wieże Notre Dame i fragment fasady - renesansowej, niestety, z wszystkimi tego stylu konsekwencjami. Dziwić może ten przy-ciężki dodatek do gotyckiej nawy, z transeptem i chórem tak obficie spijającym światło. Wojna postu z karnawałem?
Przyjechałem tu z Lisieux pociągiem w ledwie godzinę. Rowerem zajęłoby mi to całe popołudnie. Dzięki temu zdobywam kilka godzin na dobre obejście wnętrza i okolicy. Byłem tu kilka lat temu, ale przejazdem, a tak to można zwiedzać nie katedry a, - jeśli się tu nikt nie obrazi - kolejowe dworce…
Idę…
Ale jeszcze kilka zdjęć z porannej sesji w L.
Wieczorem jadę do Vernon. Na niedzielę…
Pan tu nie wejdzie. Pan ma złą aurę. Defekt światła…
Wczorajsze zdjęcie konkursowe. Zgadła może jedna osoba, ale tego nigdy się nie dowiem…
Widoki od strony południowej…
Karmel…
Wyznanie wiary. I miłości…
I z tym zostawiam Was do jutra.
Idę do Notre Dame de Evreux...




















































