Widać ją już z pociągu. Jeszcze w połowie drogi z dworca mieści się kadrze. Później już nie.
Obiektyw zakrzywia linie, deformuje bryłę. I gdzie bym nie stanął, - praw optyki nie zmienisz…
Więc wybacz ten taniec bez muzyki, bez orkiestry, z łzą w oku…
Pierre de Caen - Notre Dame de Bayeux…
Dla Ciebie…
Spełnia się to, co było niemożliwe 11 lat temu. Przewodniczka, już „po godzinach” otwiera dla mnie kapitularz. A tam…
ps. niestety nie udało się sfotografować „muzykujących Aniołów”. Za mało światła i złe oświetlenie krypty…






















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz