Coutances - wcześniej, od romańskiego kościoła, który dziś zamieniony na muzeum - Saint-Nicolas de Coutances…
Coutances, to nie tylko katedra. To też ulice i domy. Pachnie słońcem, chlebem i kamieniem…
Ale najpiękniej pachnie dom przy Rue De Normandie. Jestem tu goszczony już od wielu lat. Nie zliczę, bo nie na liczbach ta miłość…
Coutances, to także niedziela, IX po Zesłaniu Ducha Świętego, dzień, o którym śpiewają kamienie. Dobrze znają polifonię Josquin’a i ceremoniał…
Mówią o nim „Szeryf Coutances”… Spotkam go dwa dni później na cmentarzu…
Widzisz, - znowu się mijamy…














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz