blog podróżniczo-nostalgiczny
Ken ar c'hentañ. Do zobaczenia…
Ouessant. 7 dni i 7 nocy…
Wtorek…
A teraz Brest. Byle nocleg...
Jutro rano do Lamballe. Pociągiem. Coutances czeka…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz